Wiosna jest tradycyjnym okresem porządkowania ogrodów i działek. Wielu właścicieli decyduje się wówczas na usunięcie drzew – samosiejek lub tych, które nie zgadzają się z ich koncepcjami zagospodarowania otoczenia domu. Żeby uniknąć wysokich kar pieniężnych, należy to zrobić legalnie, starając się o pozwolenie na wycinkę w odpowiednim urzędzie.
Wycinka drzew – co jest legalne?
Drzewa w Polsce podlegają ochronie, nawet wówczas, gdy rosną na gruntach prywatnych właścicieli. Szczegółowe unormowania prawne można znaleźć w ustawie o ochronie przyrody z dnia 16.04.2004 roku (Dz. U. 2004 Nr 92 poz. 880, z późn. zm.). Zgodnie z jej zapisami prawo do usunięcia drzew z terenu ma posiadacz nieruchomości za zgodą jej właściciela (art. 83 §1). Mają również taką możliwość służby, które zabezpieczają przed zniszczeniem lub uszkodzeniem urządzenia wymienione w Kodeksie Cywilnym (art. 49 § 1, np. sieci energetyczne). W obu przypadkach zgodę na wycinkę musi wydać burmistrz, wójt lub prezydent miasta. Dodatkowo, gdy nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków i podlega szczególnej ochronie, zgodę powinien wydać także odpowiedni konserwator zabytków.
Wniosek o pozwolenie na wycinkę
Ustawa również precyzuje, co powinien zawierać wniosek o wydanie pozwolenia na wycinkę (art. 83 §4). Oprócz niezbędnych danych osobowych, potwierdzenia tytułu własności do terenu na którym rosną drzewa, wymagane jest również podanie dokładnych informacji o drzewostanie. Prawo wymaga od wnioskującego sporządzenia dokładnej mapki z oznaczeniem drzew przeznaczonych do wycięcia, podania informacji o ich gatunkach oraz obwodów pni mierzonych na wysokości 130cm od ziemi. Wnioskujący musi także umotywować swoją prośbę, określając przyczyny wycinki.
Wniosek przedstawia się właściwym organom administracyjnym, które mają 30 dni na podjęcie decyzji o wyrażeniu zgody lub odmowie. Przez ten czas urzędnicy zapoznają się z dokumentacją oraz mogą przeprowadzić wizję w terenie. Jeżeli urząd nie odpowie w wyznaczonym terminie, wówczas uznaje się, że pozwolenie zostało wydane. W pozwoleniu oprócz zgody na usunięcie drzew zawarte są również informacje o terminie, w jakim powinno się to odbyć oraz opłatach, które ponosi właściciel terenu. Jeżeli wycinka (z jakichkolwiek przyczyn) nie odbędzie się i termin upłynie, wówczas należy starać się o kolejne pozwolenie.
Ile to kosztuje? Opłaty i kary
Wycinka drzew nie jest niestety rzeczą tanią – jej koszt zależy od wieku drzewa (obwodu pnia) oraz jego gatunku. Ustawa określa w art. 85§2 maksymalne stawki, jakich urzędnicy mogą żądać za 1cm obwodu (wahają się one od 270zł do 3500zł). Stawki są corocznie aktualizowane obwieszczeniem Ministra Środowiska w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz stawek kar za zniszczenie zieleni – aktualne wydano 25 września 2012. W 2013 roku za wycięcie drzewa o wielkości obwodu pnia do 25 cm trzeba liczyć prawie 330zł za każdy 1cm obwodu, a przy drzewach o obwodzie pnia powyżej 700 cm blisko 4300zł/1cm. Oznacza to, że koszt usunięcia niejednokrotnie będzie liczony w tysiącach lub dziesiątkach tysięcy złotych. Opłatę należy zapłacić w terminie do 14 dni, można również wnioskować o jej odroczenie lub rozłożenie na raty.
Z opłat są zwolnione osoby fizyczne, które usuwają drzewa za pozwoleniem, na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Bezpłatne jest również usunięcie drzew, na które nie jest wymagane pozwolenie (młodszych niż 10 lat, nie rosnących w parkach krajobrazowych) oraz tych, które zagrażają bezpieczeństwu, są obumarłe lub wymaga tego ich pielęgnacja. Szczegółowe przypadki zwolnienia z opłat określa art. 86 §1 Ustawy.
Za usunięcie drzew bez pozwolenia nakładana jest kara w wysokości trzykrotnego kosztu opłaty za wycinkę danego drzewa. Jest możliwość jej umorzenia, jeżeli osoba ukarana w odtworzy zniszczony teren zieleni w następnym sezonie wegetacyjnym. Podobnie jak opłaty, również i karę można spłacać w ratach, jeżeli złożony wniosek zostanie zaakceptowany przez organy administracyjne.


4 odpowiedzi na „Jak legalnie wyciąć drzewo – co trzeba wiedzieć, jakie kary, opłaty…”