Zmiany w przepisach dotyczących czarnej listy UZP

Kiedy możemy jako przedsiębiorca trafić na czarną listę UZP? Sprawdź czy nowe propozycje prezesa UZP złagodzą czy zaostrzą kryteria wpisów.

Jeszcze do niedawna na czarną listę UZP, mógł trafić każdy, komu przed sądem została udowodniona szkoda podczas realizacji zleceń przetargowych na rzecz zamawiającego. Warunki wpisów są tak mało korzystne, że nie tylko przepisy prawne działają na niekorzyść przedsiębiorców, ale i same zapisy ustawy traktują wszystkich, niezależenie od wartości szkody, a także chęci dokonania zadośćuczynienia, tak samo.

Jedna miara sprawiedliwości prezesa UZP

Do tej pory było tak, że jeśli podczas realizowania umowy w ramach przetargów, dopuściliśmy się jakiś zaniedbań czy szkód, to jeśli sąd przyznał prawną rację poszkodowanemu, to miał on prawo przesłać taką informację o nierzetelnym podwykonawcy do prezesa UZP, który z kolei wpisał go na czarną listę UZP. W tej kwestii nic się nie zmienia, jednak w nowych przepisach ustawy o zamówieniach publicznych, to wartość szkody będzie miała decydujące znaczenie. Bowiem teraz musimy dokonać szkody na minimum 5 % wartości całego zamówienia, by inwestor mógł nas podać na czarną listę. Jeśli więc interesują nas przetargi na kwoty mniejsze, to musimy być bardziej ostrożni, ale jeśli są to milionowe kwoty, np. 2 mln złotych to musi nam zostać udowodniona szkoda na minimum 100 000 złotych. Wcześniej, jak już pisaliśmy w artykule „Nierzetelni wykonawcy trafiają na czarną listę”, wystarczyła jakakolwiek szkoda by trafić na ową listę. Taki zapis o minimum procentowym, jest dla wykonawców korzystniejszy, nie można bowiem traktować tak samo szkody na kwotę 5000 złotych przy dwumilionowym kontrakcie i na 200 000 złotych. Tym bardziej, że na listę, trafiamy nawet wtedy, gdy dobrowolnie zgodzimy się zadośćuczynić owej szkodzie, albo pokryjemy szkody finansowe. Takie rozwiązanie daje nam jeszcze jedną ważną korzyść, podczas rozprawy sądowej, możemy się bronić udowadniając w mniejszym, bądź większym stopniu nasze winy finansowe, jeśli uda nam się obniżyć próg 5%, to również nie zostaniemy wciągnięci na listę. Wcześniej było to bez żadnego znaczenia, skoro nawet za 100 złotych prezes mógł takiego wpisu dokonać.


Dwa razy karani

Nie wszystkie jednak zmiany prezesa dotyczące czarnej listy są korzystne dla wykonawców. Kolejną propozycją jest bowiem wpisywanie na listy przedsiębiorców, którzy zapłacili zgodnie z zawartą umową kary finansowe za niedotrzymanie terminów, bądź innego rodzaju szkody. Można więc powiedzieć, że jeśli uda się ten zapis przeforsować, to wykonawca zostanie podwójnie ukarany w dotkliwy sposób. Pierwszy raz płacąc kary umowne, które nigdy do najniższych nie należą, a drugi raz zostając wpisanym na czarną listę i nie mogąc startować w przetargach. Zdaniem prezesa UZP, jest to sprawiedliwe, ponieważ, wykonawca podlegający karom również jest niesolidnym przedsiębiorcą. Czy jednak tak jest faktycznie? Nie zawsze przecież kary umowne są wynikiem naszych umyślnych działań, oczywiście, trudno to jednoznacznie dowieść, ale wykonawca zostaje już ukarany, choćby w ten sposób, że zamawiający nie udzieli mu pozytywnych referencji. To oznacza, że nawet jeśli taka firma stanęłaby do przetargów, to druga strona zawsze będzie miała informacje o zapłaconej karze, a tym samym będzie mogła samodzielnie podjąć decyzję o współpracy, bądź odrzuceniu oferty. Trzy lata natomiast, to bardzo długi okres czasu, nie tylko ze względu na brak intratnych zleceń, ale także na wypadnięcie z obiegu rynkowego. Kara jest więc bardzo dotkliwa i surowa, tym bardziej, że nie ma drogi odwoławczej i wiele firm na dzień dzisiejszy czuje się poszkodowanymi takim obrotem sytuacji.

Nowe przepisy, nadal czynią czarną listę bardzo kontrowersyjną. 5 % szkody i wpis nawet w przypadku uregulowania kary umownej, to nadal rygorystyczne warunki, na które mamy pośredni wpływ startując w przetargu. Warto więc uważnie śledzić na przyszłość, jakie zmiany zostaną przyjęte i wpisane w ustawie, a które odrzucone. Być może kwestia zapisu z karami umownymi nie znajdzie szerszego poparcia i nie będzie powodem uniemożliwienia danemu wykonawcy startowania w przetargach. .

Ten wpis został opublikowany w kategorii Praca w budownictwie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Zmiany w przepisach dotyczących czarnej listy UZP

Dodaj komentarz