Na ile Chińczycy zagrażają polskim firmom budowlanym? Ile mogą zyskać polskie firmy na współpracy z chińskim rynkiem? Czy w ogóle mogą? Czy tylko chińskie firmy zabierają nam miejsca pracy?
Od co najmniej dwóch lat chińskie firmy z mniejszym lub większym sukcesem przebijają się na polski rynek. Oczywiście Polska nie jest ich punktem docelowym, Chińczyków interesuje bowiem znacznie większy kawałek tortu – rynek europejski. Co się dzieje na rynku polskim? Faktycznie Chińczycy zabierają nam miejsca pracy i wygrywają za nas przetargi? Czy my także możemy próbować swoich sił na rynku chińskim? Ktoś nas tam zaprasza?
